"Lipiany czytają - taka gmina!"

Dla fanów kryminałów i reportaży kryminalnych możliwe, że znany jest jeden z seryjnych morderców, którego historia mrozi krew w żyłach – Lalkarz. Morderca, który sterroryzował Los Angeles swój pseudonim zyskał przez makabryczną wizytówkę, którą zostawiał. Twarze swoich ofiar, kobiet malował ich własnymi kosmetykami. Ciała zostawiał zwykle w miejscu łatwo dostępnym po czym wysyłał prześmiewcze i drwiące wierszyki do prasy i policji.

               Michael Connelly wykazuje się niezwykłą kreatywnością w ukazaniu nam znanej historii. Podejrzany już na początku zostaje zastrzelony przez głównego bohatera serii Harry’ego Bosha. Akcja dzieje się cztery lata po tym incydencie, kiedy Bosh staje przed sądem, jako oskarżony o nadużycie władzy i zabicie niewinnego człowieka. Jednak czy na pewno niewinnego?

               W trakcie trwającej kilka dni rozprawy na światło dzienne wypływa nowa historia (lub może to stara się powtarza), a Bosh wraz z innymi funkcjonariuszami odkrywa nieznaną wcześniej, przerażającą prawdę.

               Connelly’emu udaje się podtrzymać czytelnika w niepewności aż do samego końca. Książka nie jest dla osób o słabych nerwach, ponieważ autor w autentyczny sposób, posługując się językiem z niesamowitą zręcznością, przedstawia nam kolejce sceny brutalnych morderstw. Jednak dla ciekawych takich historii – połączenia faktów i fikcji zdecydowanie książkę polecam.

Wiktoria Ciszewska

X